Czwartek, 26 listopada, 2009
Do czytania - Castells
Łukasz Gołębiewski
Nakładem
PWN ukazała się właśnie kończąca trylogię
Manuela Castellsa książka
„Koniec tysiąclecia”. Gorąco polecam.
Książka zamyka znakomite, trzytomowe studium przemian społecznych, technologicznych i politycznych w pozimnowojennym świecie. Hiszpański socjolog należy obecnie do najczęściej cytowanych ekspertów w dziedzinie socjologii Internetu, społecznych skutków integracji i dezintegracji, jakie niosą nowe technologie komunikacji, które nie uwzględniają granic, ale rodzą zupełnie nowe podziały i wykluczenia. Jego nowa książka doskonale dopełnia poprzednie: „Społeczeństwo sieci” i „Siłę tożsamości”. Tym razem Castells analizuje skutki przemian politycznych i społecznych wynikłych wskutek rozpadu Związku Radzieckiego, technologicznego zacofania Afryki, powstawania gett biedoty na obrzeżach wielkich miast, a także „nadmiernego wyzysku” pracowników w krajach wysoko uprzemysłowionych. Jego książka jest przestrogą przed lekceważeniem niebezpieczeństw, jakie nieść mogą ubóstwo i wykluczenie społeczne, a także nacjonalizmy i globalna przestępczość powiązana z elitami politycznymi. „Proces społecznego wykluczenia w społeczeństwie sieci dotyczy zarówno ludzi, jak i terytoriów. Zatem w pewnych warunkach całe kraje, regiony, miasta i dzielnice ulegają wykluczeniu, pociągając za sobą większość lub całość swoich populacji” – pisze Castells. Przykład porażki kruchej rosyjskiej demokracji, której elity szybko uległy korupcyjnej degradacji, jest jedną z przestróg, ale inną jest choćby narastające bezrobocie czy np. pozostawanie poza globalną wymianą informacji. Diagnozy Castellsa są przekonywujące. A biorąc pod uwagę jak silne są grupy interesów nie zainteresowane uczestnictwem w demokratycznej wymianie informacji, przeciwne transparentnej gospodarce, mamy prawo czuć się niespokojni po przeczytaniu nowej książki Castellsa. Ludzkość w XXI wieku stanęła przed wielką szansą kulturowej wymiany, zniesienia podziałów klasowych, kastowych, religijnych. Ale stoi też przed globalnym niebezpieczeństwem, bo sieć pozwala rozpowszechniać zarówno idee solidarności i współpracy, jak i utrzymywać niezwykle sprawną kontrolę nad szemranymi interesami przez politycznych i finansowych gangsterów. A w te szemrane interesy wciągane są całe społeczeństwa, których przywódcy dysponują również potencjałem nuklearnym. Od społecznej odpowiedzialności elit zależeć będzie jak wykorzystamy technologiczną szansę.