Kanał RSS
Strony partnerskie:
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Xenna Moja Miłość
Sponsorzy
Patroni medialni
Szukaj w serwisie:
O autorze Aktualności No future book E-book Varia Zamówienie Kontakt
E-Book
Sobota, 4 września, 2010
Wynagrodzenie twórcy (4)
Sprzedaż kultury w formie usługi zmieni system wynagradzania twórców, nie mam co do tego wątpliwości. Oczywiście, nadal funkcjonować będzie sprzedaż jednostkowa dóbr materialnych, jednak na coraz mniejszą skalę. Zastąpi ją szerokopasmowa sprzedaż dóbr niematerialnych, de facto usług.
Komentarzy 0 Skomentuj
Czwartek, 24 czerwca, 2010
Wynagrodzenie twórcy (3)
Sam okres ochrony praw, określony ustawą, to jednak tylko część zagadnienia. Omawiam ten problem jedynie po to, by unaocznić jak wiele w dziedzinie ekonomii kultury zależy od ustaleń zawartych w prawie autorskim. Zwłaszcza w kontekście kultury cyfrowej, gdzie dostęp do dzieł nieobjętych copyrightem (z domeny publicznej) może być bezpłatny i nieograniczony (nie ma podstaw do pobierania opłat w sytuacji, w której nie ma technicznego kosztu wytworzenia i kosztu dystrybucji).
Komentarzy 1 Skomentuj
Sobota, 15 maja, 2010
Wynagrodzenie twórcy (2)
Dotąd jedną z miar wartości dzieła była jego publikacja. Ktoś musiał docenić utwór żeby został on wydany – nie ważne czy w formie książki, płyty czy na taśmie filmowej. Dziś taka ocena nadal jest oczywiście istotna jeśli chcemy publikować w renomowanej firmie, ale na ogromną skalę rozpowszechnia się tzw. self publishing, czyli wydawanie samemu własnych utworów, bez oglądania się na wydawcę czy recenzenta.
Komentarzy 2 Skomentuj
Sobota, 10 kwietnia, 2010
Wynagrodzenie twórcy (1)
Zanim przejdziemy do tego jak wynagradzać twórców w szerokopasmowym obiegu kultury, warto jeszcze na moment zatrzymać się nad pojęciem utworu. Pojęciem o tyle istotnym z punktu widzenia przyszłości kultury, że publikowanie i tworzenie jest obecnie łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej w dziejach sztuki i nauki.
Komentarzy 0 Skomentuj
Niedziela, 21 marca, 2010
Co z prawami autorskimi? (3)
Pozostaje oczywiście pytanie, częściowo już chyba rozstrzygnięte, dlaczego wydawcy i autorzy mieliby się zgodzić udostępnić licencję operatorom telefonicznym? Odpowiem brutalnie, bo nie mają wyboru.
Komentarzy 0 Skomentuj
Niedziela, 14 lutego, 2010
Co z prawami autorskimi? (2)
Bez wątpienia prawo autorskie hamuje dziś rozwój szerokopasmowej kultury. Hamuje, bo twórcy i wydawcy się boją. Z tego lęku tracą nie tylko możliwość zarabiania pieniędzy, ale też niemal nie uczestniczą w dobrodziejstwach cyfrowego marketingu, który opiera się w znacznym stopniu na rekomendacjach (doskonale wykorzystują to m.in. Amazon i iTunes, ale przecież w równym stopniu BitTorrent i inne sieci wymiany plików).
Komentarzy 0 Skomentuj
Niedziela, 17 stycznia, 2010
Co z prawami autorskimi? (1)
Żeby sprzedawać książki z czytnika za złotówkę trzeba... najpierw mieć te książki. Gdyby było to takie proste, to pewnie już dawno Sony Ericsson czy Nokia wypuściłyby na rynek telefon-czytnik, a operatorzy wprowadziliby e-książki do oferty. Ale proste to bynajmniej nie jest!
Komentarzy 0 Skomentuj
Piątek, 25 grudnia, 2009
Czytnik za złotówkę (3)
Wbrew pozorom, uważam, że dla książki nadchodzi złota era. Stanie się ona bardziej dostępna niż kiedykolwiek. Będzie tańsza, będzie nie tylko w zasięgu ręki, będzie wręcz wciskana na siłę niczym dodatkowy pakiet bezpłatnych smsów.
Komentarzy 1 Skomentuj
Czwartek, 3 grudnia, 2009
Czytnik za złotówkę (2)
Dlaczego czytnik ma być za złotówkę? Bo można na nim zarabiać tak samo jak na usługach telekomunikacyjnych – wprowadzając opłaty abonamentowe. A opłaty abonamentowe to wielka szansa dla kultury. Szansa dla wydawców i firm dostarczających usługi dostępu do Internetu. Kończy się era sieci peer-to-peer, bezpłatnej wymiany plików. Wydawcy książek, płyt, filmów, a także twórcy, lada moment sięgną po należne im pieniądze. Tylko ich uparty konserwatyzm, wsparty neurotycznym lękiem przed nowinkami, sprawiają, że po te pieniądze nie sięgnięto już dziesięć lat temu.
Komentarzy 1 Skomentuj
Niedziela, 8 listopada, 2009
Czytnik za złotówkę (1)
O przyszłości książki nie sposób myśleć w kategoriach abstrakcji, czyli samego pliku. Plik ma wiele bardzo przyjaznych cech, ale zawsze będzie jedynie bytem niematerialnym, a wymienione korzyści nie dla każdego są tak oczywiste, wciąż pozostaje i pozostanie w przyszłości, wcale nie mała grupa osób, które chcą mieć książkę papierową. Nie mam co do tego wątpliwości. Sam do tej grupy należę!
Komentarzy 0 Skomentuj
Czwartek, 29 października, 2009
Czym jest e-książka (3)
Stary świat rozpada się, a raczej jest podmieniany w szybkim tempie. Wciąż jeszcze czytamy książki papierowe, ale zapisujemy już tekst w pliku a nie na kartce.
Komentarzy 0 Skomentuj
Piątek, 16 października, 2009
Czym jest e-książka? (2)
Nowe funkcjonalności e-książki
Wewnątrztekstowe wyszukiwanie jest moim zdaniem najważniejszą z nowych funkcjonalności książki dystrybuowanej w formie pliku. Nie musimy kartkować, nie musimy przeszukiwać zasobów bibliotecznych, ba... nie musimy nawet czytać całości. Pisałem o tym dość wyczerpująco w No Future Book”, odwołując się do przykładów i własnych doświadczeń.
Komentarzy 2 Skomentuj
Środa, 23 września, 2009
Czym jest e-książka? (1)
Pożegnanie z papierową księgą wieczystą – czytam nagłówek artykułu na „żółtych” (prawniczych) stronach „Rzeczpospolitej”. Od tego dnia sędziowie korzystać muszą z ksiąg elektronicznych. Nie „mogą” lecz „muszą”, co oznacza, że nie mają wyboru. Co oznacza, że dla papierowej księgi wieczystej nie ma już przyszłości. No future book. Czy trudno sobie wyobrazić, że podobne nagłówki czytać będziemy o „pożegnaniu z papierową encyklopedią”, „pożegnaniu z papierowym słownikiem”, „pożegnanie z papierowym podręcznikiem”, wreszcie o „pożegnaniu z papierową powieścią”? Nie tak trudno.
Komentarzy 4 Skomentuj
Wtorek, 15 września, 2009
Dlaczego śmierć sieci peer-to-peer?
Niematerialna postać kultury w naturalny sposób skłania ludzi do dzielenia się nią. Skoro plik łatwo można powielić i transmitować, skoro można to zrobić za darmo, to dlaczego krewny, sąsiad, znajomy z pracy czy ktokolwiek ma za to płacić? Wystarczy, że sam zapłaciłem. Teraz mam prawo przekazać plik dalej – ten sposób myślenia klienta wydaje się być naturalny, choć dla kultury zabójczy. Tak powstały sieci wymiany plików, w których „znajomym” jest każdy użytkownik danej społeczności wirtualnej (np. użytkownicy sieci eMule czy BitTorrent). Zamiast płacić za pobierane z Internetu piosenki, książki, filmy, ludzie udostępniają je sobie wzajemnie za darmo. 
Komentarzy 1 Skomentuj
Niedziela, 13 września, 2009
Świat E
– Niech pan nie mówi tak często „e” – poprosiła mnie pewnego razu dziennikarka radiowa przed nagraniem wywiadu. – Te wszystkie terminy e-książka, e-czytnik, e-człowiek, e-cywilizacja bardzo źle brzmią w nagraniu, zupełnie jakby się pan jąkał. Proszę używać jakichś synonimów.
E-książka.... eeee-tam, eee-głupstwa pan opowiada.
Komentarzy 0 Skomentuj
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
 
Profesjonalne bezpłatne statystyki www © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.