Kanał RSS
Strony partnerskie:
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Xenna Moja Miłość
Sponsorzy
Patroni medialni
Szukaj w serwisie:
O autorze Aktualności No future book E-book Varia Zamówienie Kontakt
Sobota, 31 maja, 2008
Jorge Luis Borges
Łukasz Gołębiewski
(1899-1986) jeden z najwybitniejszych (obok Julio Cortazara) pisarzy argentyńskich. Znany przede wszystkim z krótkich form, autor kilkunastu zbiorów opowiadań osadzonych w baśniowym świecie marzeń sennych. Jego opowiadanie „Biblioteka Babel” (z tomu „Fikcje”) uważane jest za wizję hipertekstowego świata Internetu.

W przeszłości recenzowałem kilka książek Borgesa, oto te, które odnalazłem na moim twardym dysku.

Fikcje
tłum. Andrzej Sobol-Jurczykowski, Stanisław Zembrzuski, Prószyński i S-ka, Warszawa 2003
W serii „Utworów Wybranych” Borgesa ukazało się wznowienie jednego z jego najsłynniejszych zbiorów opowiadań – „Fikcji”. Pisarz opublikował tom w 1944 roku, po polsku po raz pierwszy ukazał się w 1972 roku, ale od wielu lat książka ta była antykwarycznym okazem. Tytuł w zasadzie wszystko mówi o treści – te opowiadania to zabawa z narracją, Borges posuwa się do absurdu w tworzeniu „fikcyjnego”, całkowicie nierealnego, świata. Bohaterowie tych opowiadań np. natrafiają na falsyfikaty encyklopedii, w których odnajdują historie nieistniejących państw. Czytamy o całkowicie zmyślonych językach, dyscyplinach nauk, które nigdy nie powstały. Są tu także całkowicie wymyślone biografie nieistniejących ludzi. Najlepsze w tym zbiorze opowiadanie „Biblioteka Babel” to opis nieskończonego księgozbioru, w którym teoretycznie jest wszystko, lecz w praktyce niczego nie można znaleźć. Tytuły nie wskazują na to, co będzie w środku, są książki zadrukowane bezsensownymi cyklami liter, np. 410 stron zadrukowanych ciągiem MCV... „Biblioteka jest totalna, jej szafy rejestrują wszelkie możliwe kombinacje dwudziestu kilku znaków graficznych” – tylko, rzecz jasna, nic z tego nie wynika. Na koniec pozostaje czytelnikowi smutna konstatacja, że jakiekolwiek dociekania może i są dobrym sposobem na spędzenie życia, ale nie prowadzą do zamierzonego celu. Poszukując prawdy albo stajemy się ofiarą złudzeń, albo manipulacji. Wszechświat jest niezgłębioną tajemnicą, każdego dnia możemy zostać zaskoczeni zdarzeniami, które całkowicie zruinują nasze wcześniejsze wyobrażenia o ludziach, nauce, kulturze. Nic nie jest dane raz na zawsze – o tej banalnej prawdzie bardzo chętnie zapominamy. Dlatego Borges przedstawia ją w sposób karykaturalnie dosadny, by skłonić czytelnika do refleksji.


Twórca
tłum. Zofia Chądzyńska, Krystyna Rodowska, Prószyński i S-ka, Warszawa 1998
„Twórca” to jedna z najbardziej subtelnych, osobistych, książek Borgesa. Dużo w niej lęku, refleksji o przemijaniu i przypadkowości tego, co nam się w życiu przydarza. Przypadkowy jest także proces tworzenia. Wyjątkowość artysty polega na jego wrażliwości, jednak samo tworzenie nie jest niczym szczególnym.
 W zbiorze są dwa szczególnie poruszające teksty. Szkic „Borges i ja” oraz wiersz  „Ars poetica”. „Ja żyję, jakoś sobie żyję, ażeby Borges mógł snuć swoją literaturę, i ta literatura jest moim usprawiedliwieniem”. „Przed laty usiłowałem uwolnić się od niego i przeszedłem od mitologii przedmieścia do gier z czasem i nieskończonością, ale te gry są teraz własnością Borgesa i będę musiał wymyślić sobie coś innego. Tak więc moje życie jest ucieczką i tracę wszystko, i wszystko należy do niepamięci – albo do niego. Nie wiem, który z nas dwóch pisze tę stronicę” – to fragmenty z tekstu „Borges i ja”
„Poznać, że dzień lub rok to tylko symbol
Człowieczych dni, człowieczego czasu (...)
Dojrzeć sen w śmierci, a w zachodzie słońca
Pozłotę smutną; taka jest poezja”.
Twórca wadzi się z Bogiem, ale jednocześnie godzi się poddać losowi, który niesie koniec. Literatura nie przynosi żadnej ulgi, przeciwnie – wrażliwość pisarza skazuje go na dodatkowe męki. Pisząc o Twórcy Borges wyraża swoje własne obawy, swój smutek.

W dialogu (wspołautor: Osvaldo Ferrari)
tłum. Ewa Nawrocka, Editio, Gliwice 2007
Po raz pierwszy po polsku ukazał się obszerny tom rozmów z Jorge Luisem Borges, jakie pod koniec jego życia nagrał dziennikarz radiowy Osvaldo Ferrari. Mamy tu przede wszystkim komentarze do twórczości autora „Biblioteki Babel”, a także relacje z jego podróży i wspomnienia przyjaźni literackich. Tom ten praktycznie całkowicie wolny jest od polityki.
„Sztuka i literatura powinny wyzwolić się od czasu. Wiele razy mówiono mi, że sztuka zależy od polityki czy historii. Nie, ja myślę, że to absolutnie nie jest prawda” – wyznaje 85 letni pisarz, nazywając siebie „umiarkowanym anarchistą”.
Rozmowy nagrywano na rok przed śmiercią Borgesa, który do końca pozostał aktywny, spędzając znaczną część w podróżach. Od trzydziestu lat niewidomy, wciąż pisał, prowadził wykłady, chłonął świat zmysłami, gdyż nie mógł go zobaczyć. Z tych rozmów bije pogoda ducha, wielka skromność, ale i radość z godnie przeżytego czasu. Borges nie wierzył w Boga, wierzył w etyczne postępowanie, które może nie gwarantuje wiecznego żywota, ale daje spokój ducha. Pytany wprost przez argentyńskiego dziennikarza o swój stosunek do wiary odpowiada: „Jeżeli Bóg oznacza to coś w nas, co pragnie dobra, to tak; jeśli natomiast ktoś ma na myśli jakąś indywidualną istotę, to nie, nie wierzę. Wierzę natomiast w intencję etyczną”. „W religii katolickiej jest coś zasadniczo niemoralnego; sądzę, że niemoralna jest idea spowiedzi i rozgrzeszenia, bo jeżeli zrobiłem cos źle, inna osoba nie może mnie rozgrzeszyć”.
Zdumiewa pamięć zaawansowanego już wiekiem pisarza. Choć z powodu ślepoty od lat nie mógł czytać książek, pod koniec życia potrafił z pamięci recytować poematy i fragmenty prozy, wciąż uczył się języków, już po osiemdziesiątce zaczął się uczyć japońskiego, zafascynowany kulturą tego kraju. Książka nosi tytuł „W dialogu”, lecz tak naprawdę dziennikarz nie jest w niej partnerem, to są popisy erudycji (choć nie wolne od licznych powtórzeń, które w redakcji tego tomu powinny były zostać usunięte) i pełne ciepłego sentymentu wspomnienia. Powracają nazwiska wybitnych pisarzy, nie tylko argentyńskich czy iberoamerykańskich, bo wśród swych mistrzów Borges wymienia i interpretuje m.in.: Dantego, Platona i Arystotelesa, a z autorów późniejszych: Kiplinga, Melville’a, Kafkę, Poego czy Conrada („to wielka szkoda, iż Conrad pisał po angielsku, bo tym sposobem pozbawił polską literaturę wielkiego powieściopisarza” – mówi). Dziwne, że wśród wielu argentyńskich autorów, którym poświęca tak wiele uwagi, niemalże nie ma wspomnień o młodszym o piętnaście lat Julio Cortazarze, czy też innym wybitnym rodaku, młodszym o dwanaście lat pisarzu Ernesto Sábato, choć przecież znali się dobrze.
Borges nie pozostawia żadnego przesłania, stroni od spraw bieżących, mało mówi o sobie, za to wiele o swojej twórczości, którą postrzegał jako nadzwyczajny dar, który przychodzi ze świata snów. Widzianym obrazom starał się nadawać kształt słowami... i nigdy nie był z ostatecznego efektu w pełni zadowolony.

Komentarze czytelników
Środa, 30 marca, 2011 RAggnRbPYPUfgDeXPV http://yzzubztonhwy.com/ dgmjtd(at)ggzmso.com
sVswOQmFpFVGsM
xwhWvK cdjveneilqul, [url=http://hoihaibrpler.com/]hoihaibrpler[/url], [link=http://rmotvwodxkqt.com/]rmotvwodxkqt[/link], http://wsdiqufcuheb.com/
Czwartek, 31 marca, 2011 YkgAOwaeC http://cgvkprhhmday.com/ dnncth(at)tpzeeu.com
TCalKvNqTDSY
ge31yM fifzqsokdwya, [url=http://xiljewxzmmha.com/]xiljewxzmmha[/url], [link=http://dalbuwrlfobs.com/]dalbuwrlfobs[/link], http://netjohljxinq.com/
Wtorek, 12 lipca, 2011 BettieWalters http://www.bestfinance-blog.com kathygray(at)mail333.com
Re:
Some time ago, I needed to buy a good house for my corporation but I did not have enough money and couldn't buy anything. Thank God my comrade proposed to try to take the loan from reliable bank. Therefore, I did that and used to be happy with my secured loan.
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imię / pseudo *
Tytuł *
Komentarz*
Adres e-mail
Web/GG/Skype
Kod
Wpisz kod
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
 
Profesjonalne bezpłatne statystyki www © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.