Kanał RSS
Strony partnerskie:
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Xenna Moja Miłość
Sponsorzy
Patroni medialni
Szukaj w serwisie:
O autorze Aktualności No future book E-book Varia Zamówienie Kontakt
Sobota, 7 marca, 2009
E-księganie (4)
Łukasz Gołębiewski
O rozwoju e-handlu świadczy ogromna liczba e-sklepów, których dziś już nie sposób zliczyć, gdyż są ich na świecie miliony. Praktycznie każdy może być e-sprzedawcą (eBay czy Allegro umożliwiają zakładanie własnych stron, podobnie jak Amazon.com czy – w Polsce – hurtownia Azymut, która ułatwia zakładanie wirtualnych księgarń, czy serwis Nexto.pl, mający grono swoich partnerów biznesowych, osób prywatnych sprzedających produkty elektroniczne niejako w imieniu Nexto.pl innym użytkownikom). Tylko w Stanach Zjednoczonych ponad tysiąc firm działających w sektorze e-commerce zakończyło 2007 rok przychodem powyżej 10 milionów dolarów.

Pięciu największych na tym rynku to: Amazon.com, Staples, Office Depot, Dell i Hewlett Packard. Symptomatyczne, że listę gigantów e-handlu otwiera operator na rynku dóbr kultury, a nie elektroniki czy artykułów biurowych. Podobnie jest w Polsce, gdzie niekwestionowanym liderem e-handlu jest księgarnia Merlin (82 miliony złotych przychodu w 2007 roku, z czego 43,5 miliona złotych przypadło na sprzedaż książek).
A przecież wartość transakcji on-line na rynku dóbr kultury jeszcze wzrośnie wraz z odchodzeniem od produktów materialnych, na rzecz transmisji treści w formie plików – e-książek, nagrań MP3 czy MP4. Wówczas dostęp będzie niemal natychmiastowy, w dodatku zapewne za niższą cenę, być może kredytowaną przez sprzedawcę. Firmy z sektora e-handlu będą jednymi z głównych dostawców treści (w tym zapewne także prasy oraz internetowego radia i interaktywnej telewizji), gdyż dysponują świetnie usystematyzowanymi bazami informacji o produktach, logistyką pozwalającą na szybkie pozyskanie towaru, spakowanie go i wysłanie do klienta, wreszcie ogromną bazą samych klientów – szerzej na ten temat będę pisał w rozdziale jedenastym, poświęconym dostawcom treści. Nie przypadkiem Amazon.com, który wyznacza w branży nowe standardy, zainwestował w e-czytnik i rozbudowę bazy e-książek (a także archiwum cyfrowej fotografii) oraz przejął w ostatnich latach m.in. takie serwisy muzyczne jak Amie Street, a we wrześniu 2007 roku zapowiedział budowę Amazon MP3 – największej na świecie płaszczyzny sprzedaży nagrań muzycznych w formie plików (zapowiedzi dotyczą także filmów). Na przełomie 2007 i 2008 roku Amazon.com MP3 podpisał umowę z największymi producentami nagrań: EMI Music, Warner Music, Universal Music i Sony BMG, a jego baza obejmuje już ponad dwa miliony plików muzycznych i 180 tysięcy wykonawców (ceny za nagranie to 89-99 centów), dostępnych przez specjalny program Amazon MP3 Downloader, który będzie konkurencją dla uruchomionego wcześniej przez Apple serwisu iTunes czy serwisu muzycznego Sony. Obecnie jedynym zagrożeniem dla transmisji treści kulturalnych w formie plików są programy typu P2P, które umożliwiają ich nielegalną dystrybucję. Niezależnie jednak od zagrożeń rynek będzie rozwijał się w tym kierunku, gdyż zmiany wymuszają same technologie. Tradycyjna księgarnia może przetrwać jako miejsce spotkań kulturalnych – np. promocji książek w formie bezpośredniego kontaktu z autorem – ale nie będzie już wyłącznie miejscem handlu. A zatem równie dobrze spotkanie może odbywać się w kawiarni, na tle fototapety z grzbietami książek lub w scenografii eleganckich atrap klasyki literackiej, ustawionych równiutko na półkach. Dla dzisiejszych księgarzy to wizja nie tylko przygnębiająca, lecz wręcz barbarzyńska. Miejsce księgarni przyszłości jest jednak w Internecie, czyli tam, gdzie wystarczy kliknąć, by uzyskać dostęp do pożądanej treści.
Z internetowym handlem wiąże się jednak niebezpieczeństwo globalnego monopolu. Choć stronę internetową założyć może każdy i teoretycznie każdy może być sprzedawcą, to jednak dotychczasowa praktyka pokazuje, że rynek szybko dominowany jest przez czołowych graczy. E-handel nie zna ograniczeń związanych z lokalizacją (a jeśli nawet jeszcze teraz tak jest, z uwagi na koszty wysyłki paczek za granicę i niedostateczną ofertę w lokalnych językach, to postęp zmierza w kierunku eliminowania jakichkolwiek przeszkód związanych z miejscem prowadzenia działalności). Dotąd lokalny księgarz z powodzeniem mógł konkurować z wielkimi sieciami, gdyż przemawiały za nim – uświęcona tradycją lokalizacja i wierna grupa klientów. Ponieważ Internet znosi interpersonalność kontaktu, to i pojęcie tradycji przestaje odgrywać jakąkolwiek rolę, a wierność sprowadza się do programów lojalnościowych (zniżki dla stałych klientów). Ludzie nie robią zakupów w Amazonie czy Merlinie dlatego, że przywiązani są do znaku towarowego firmy, czy jej adresu WWW, lecz ze względu na szerokość oferty, sposób prezentacji towarów, jakość obsługi (decydują koszt i czas wysyłki) oraz cenę produktu. O wyborze e-księgarni w dużej mierze decyduje wyszukiwarka internetowa. A najwięksi mogą zaoferować lepszą cenę i lepsze warunki, bo po pierwsze dysponują bardziej zaawansowaną technologią, po drugie – z uwagi na skalę realizowanego obrotu – otrzymują wyższe marże, więc i sami mogą dawać wyższe upusty. Monopolizacja będzie powodować, że na rynku pozostanie mniej podmiotów. Nawet jednak najsilniejsi wciąż działać będą pod presją konkurencji, innowacyjność technologii i tendencja do obniżania cen są bowiem immanentnymi cechami e-handlu. Porównywarki cenowe zawsze mogą znaleźć kogoś, kto oferuje lepszą cenę. Oczywiście, duże firmy pozycjonują się w wyszukiwarkach typu Google (płacą za to, jak wydawcy płacą dziś za miejsce na półkach promocyjnych w Empiku), tak by ich adres internetowy pokazywany był jak najwyżej listy, ale tym bardziej muszą dbać o jakość usług i poziom cen. Monopolizacja (choć w Sieci nigdy nie będzie mowy o całkowitym monopolu, istotą tego medium jest całkowita swoboda wymiany myśli i towarów) wpłynie zatem znacząco na sytuację ekonomiczną poszczególnych przedsiębiorstw, ale nie powinna zagrażać dobru samego klienta. Z drugiej strony, Internet pozostawia ogromną przestrzeń na kreatywną działalność handlową czy usługową w zakresie domowego przedsiębiorstwa, co otwiera nowe możliwości przed ludźmi przedsiębiorczymi. A przedsiębiorczość – która, jako przedmiot, weszła do programów nauczania szkolnego – stanie się jedną z podstawowych kompetencji człowieka cyfr. Będzie on – używając terminologii Tofflera„prosumentem”, zarówno konsumentem, jak i producentem, kupującym i sprzedawcą, gdyż technologia daje możliwości dowolnej niemal aktywności – nie tylko twórczej, lecz także gospodarczej. Społeczność prosumentów to jednak dość sielankowa wizja przyszłości – nie każdy jest kreatywny i nie każdy chce podejmować ryzyko prowadzenia własnej działalności. Nawet jeśli w wyniku zmian w edukacji liczba osób przedsiębiorczych będzie wzrastać, to wcześniej staniemy w obliczu krachu tradycyjnego handlu, zwłaszcza w obrocie dobrami kultury, których nie trzeba kosztować, przymierzać i sprawdzać przydatności do spożycia. W Polsce jest około 2500 księgarń, które zatrudniają łącznie ponad 6500 wykwalifikowanych pracowników. Nie chcę nawet myśleć o tym, jaki los czeka większość z nich. Czeka nas kultura osierocona z bibliotek, drukarń, księgarń. Kultura, która rodzi się na naszych oczach, której większość z nas wcale nie chce, gdyż dorastaliśmy w innej tradycji, kultura, przed którą nie uciekniemy, bo nie ma ucieczki przed postępem.
Komentarze czytelników
Piątek, 29 października, 2010 KAYLAWillis http://www.bestfinance-blog.com kathygray(at)mail333.com
Re:
The loans suppose to be very useful for people, which want to organize their own company. By the way, that is very easy to receive a bank loan.
Wtorek, 29 marca, 2011 lRyDUYxySrN http://pwrdmzifdzkg.com/ qcorbn(at)wauucq.com
GQbbuQvbm
5QeBo3 tnskokhrehum, [url=http://idjvecvbjpps.com/]idjvecvbjpps[/url], [link=http://tjeviwgmqeyf.com/]tjeviwgmqeyf[/link], http://vhjcrlydggnb.com/
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imię / pseudo *
Tytuł *
Komentarz*
Adres e-mail
Web/GG/Skype
Kod
Wpisz kod
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
 
Profesjonalne bezpłatne statystyki www © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.