Kanał RSS
Strony partnerskie:
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Xenna Moja Miłość
Sponsorzy
Patroni medialni
Szukaj w serwisie:
O autorze Aktualności No future book E-book Varia Zamówienie Kontakt
Środa, 4 marca, 2009
E-księgarnie (3)
Łukasz Gołębiewski
Najstarsza działająca na dużą skalę księgarnia internetowa w Polsce to Merlin, powołany w kwietniu 1999 roku przez firmę Prószyński i S-ka (obecnie działa jako niezależna spółka akcyjna). Codziennie odwiedza go 100 tysięcy osób, baza produktów obejmuje około 300 tysięcy pozycji. Głównym konkurentem jest Empik.com, e-sklep największego w Polsce operatora na rynku salonów z ofertą kulturalną. W 2007 roku wartość sprzedaży książek on-line w Polsce zamknęła się przychodem około 230 milionów złotych (wzrost o 31 procent).

Konkurencję dla księgarń internetowych stanowią przede wszystkim serwisy aukcyjne, gdzie „wszystko można kupić i wszystko można sprzedać”. W Stanach Zjednoczonych (i na świecie) liderem jest eBay, a w Polsce – Allegro. Serwisy umożliwiają ich użytkownikom wystawianie na sprzedaż własnych produktów. Warunkiem uczestnictwa w aukcji jest przestrzeganie regulaminu licytacji i uiszczenie niewielkiej opłaty przez osobę, która oferuje towar (kupujący nie płaci nic na rzecz serwisu). Aukcja trwa do 30 dni, wygrywa ten, kto zaoferuje najwyższą kwotę (w niektórych przypadkach możliwa jest także opcja „kupuj teraz” – bez licytacji). Zaletą tego typu serwisów jest dostęp do produktów rzadkich, często kolekcjonerskich, ale też – dla sprzedającego – to szansa na wyzbycie się niepotrzebnych rzeczy, które na wtórnym rynku mogą znaleźć nabywcę. W marcu 2008 roku, wartość działającego w Polsce od grudnia 1999 roku Allegro, wyceniano na 2 miliardy złotych, a firma dysponowała bazą pięciu milionów zarejestrowanych użytkowników. Największy na świecie serwis aukcyjny eBay działa od września 1995 roku. Jego twórcą jest urodzony we Francji, mieszkający w Kalifornii, a pochodzący z Iranu, programista Pierre Omidyar, barwna postać w świecie e-handlu (według tygodnika „Forbes”, z lutego 2008 roku, jest na 43. miejscu wśród najbogatszych ludzi świata). W 2007 roku przychód notowanego na giełdzie eBay wyniósł 6,7 miliarda dolarów, a zysk przekroczył dwa miliardy dolarów (do eBay należy też m.in. popularny komunikator Skype, za pośrednictwem którego rozwijana jest nowej generacji telefonia internetowa). Na stronie eBay.com można przeczytać, że na całym świecie z aukcji za pośrednictwem tej firmy korzysta ponad 100 milionów osób. 100 milionów klientów eBay W kwietniu 2005 roku wystartował serwis w języku polskim – eBay.pl – jednak nie cieszy się on taką popularnością jak Allegro.
Handel elektroniczny od połowy lat 90. XX wieku jest najszybciej rozwijającą się branżą, która rosła proporcjonalnie do wzrostu liczby użytkowników Internetu. Najszybciej rozwijająca się branża Dziś, kiedy możemy łączyć się on-line przez telefony komórkowe czy inne urządzenia mobilne (np. palmtopy), coraz mniej jest technologicznych ograniczeń, a zapewne w ciągu najbliższych kilku lat cały rozwinięty świat będzie permanentnie on-line (zwłaszcza, że zakupów można dokonywać często także przez telefoniczną usługę SMS). Nie bez znaczenia był też rozwój bankowości elektronicznej, wzrost bezpieczeństwa transakcji internetowych, obniżenie kosztów wysyłki przez firmy spedycyjne i kurierskie, ale największą rolę odegrała innowacyjność twórców takich sklepów jak Amazon.com czy eBay, dzięki którym e-zakupy nie tylko stały się szybkie i bezpieczne, ale także dla wielu osób znacznie bardziej atrakcyjne od wizyty w zwykłym sklepie. Nie ma kolejek i konieczności pytania o towar, zamiast tego jest niekończąca się hipertekstowa żegluga – od towaru do towaru. Systemy rekomendacji, w połączeniu z ratalnymi sprzedażami czy kredytowaniem sprzedaży (większość e-operatorów oferuje własne karty kredytowe, także w Polsce) sprawiają, że e-klient kupuje częściej, więcej i chętniej. Socjologowie zwracają uwagę nawet na uzależnienie od transakcji on-line, przede wszystkim od serwisów aukcyjnych. „Osoby zaglądające na stronę Allegro, czują podniecenie związane z grą, z tym że licytują jakiś przedmiot, czy właśnie zdobywają cenny okaz do swojej kolekcji” – pisze Ryszard Poprawa, z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego, zwracając także na uzależnienia od gier on-line, komunikatorów internetowych, grup dyskusyjnych czy choćby samego nawigowania po stronach WWW.

Komentarze czytelników
Środa, 30 marca, 2011 mMdgCzVfugFs http://uoangzgusngm.com/ xgtizt(at)agoqko.com
bkRsVpomDrEqzcjrDr
bYN29c mfczzkwtkxvi, [url=http://igxmuhqltzzq.com/]igxmuhqltzzq[/url], [link=http://aozusonocoiu.com/]aozusonocoiu[/link], http://cqzrumgrwrce.com/
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imię / pseudo *
Tytuł *
Komentarz*
Adres e-mail
Web/GG/Skype
Kod
Wpisz kod
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
 
Profesjonalne bezpłatne statystyki www © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.